...czyli rosse5 od kuchni...
Kategorie: Wszystkie | Ciasta | Ciastka | Muffinki | Placki, pierogi, naleśniki | Potrawy mięsne | Serniki | Zapiekanki
RSS

Placki, pierogi, naleśniki

środa, 07 lipca 2010

Uwielbiam pierogi... Te robione przez moją mamę mhmm pyszności:) Ale tym razem postanowiłam zrobić pierogi własnoręcznie, po raz pierwszy w życiu.

I jestem zachwycona.

Ciasto cudowne, miękkie, pyszne po prostu. Nadzienie zrobiłam z sera, ale żeby było śmieszniej to z takiego wiaderkowego, bo tylko taki miałam, a nie ze zwykłego twarogu, ale w smaku są boskie!

Wykorzystałam przepis z blogu Dorotus. Nie mam porównania, bo to pierwszy przepis na ciasto pierogowe, jaki wykorzystałam, ale bardzo mi odpowiada:)

Pierogi z serem

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 jajko
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka oleju

Składniki połączyć, dobrze wyrobić na gładkie ciasto. Stolnicę posypać delikatnie mąką, rozwałkować ciasto na grubość ok 2mm, szklanką wykroić krążki.

Składniki na nadzienie:

  • 0,5 kg twarogu zmielonego raz przez maszynkę (ja jak wspomniałam dałam wiaderkowy;)
  • 1 jajko
  • 3 - 4 łyżki cukru
  • 8 g cukru waniliowego

Na krążek ciasta nakładać łyżeczką nadzienie, ciasto zlepić. Wrzucać do wrzącej, lekko osolonej wody, zamieszać, gotować ok. 2 min po wypłynięciu pierogów na powierzchnię wody.

Pyszności:)

I jeszcze Mąż, a właściwie jego ręka, złapana na gorącym uczynku;)

A komentarz Męża po spróbowaniu? Najpierw długo mlaskał a potem powiedział : "Nooo, nawet wcale nie są twarde" :D Heh, te specyficzne, męskie komplementy;)

wtorek, 06 lipca 2010

Dawno mnie tu nie było... Ech opuściła mnie wena twórcza, chyba nie nadaję się do prowadzenia bloga kulinarnego. Co nie zmienia jednak faktu, że lubię się pokrzątać w kuchni, jednak moje umiejętności są wciąż niewielkie.

Lubię jednak to miejsce, przynajmniej wiem które przepisy wypróbowałam i mogę do nich wrócić w każdej chwili:) Dlatego pozostanę tu. Może wpisy nie będą dość częste, ale napewno będą się pojawiać:)

To, że mnie nie było, nie znaczy, że niczego nie robiłam, nie piekłam, nie gotowałam. Wprost przeciwnie, choć przyznaję, że ostatnio nie miałam na to zbyt wiele czasu i to Mąż przejął stery w kuchni. Ale uporałam się z zadaniem jakie miałam zrealizować i mogłam wrócić do zajęć kulinarnych:)

Upiekłam sernik truskawkowy z przepisu Dorotus - ale nie wyszedł mi. Nie potrafię piec serników i koniec. Nie wiem, jak to zrobić, żeby wyszedł taki puszysty... Pewnie któregoś dnia znów podejmę sernikową próbę, ale póki co, odpuszczam.

Dlatego dziś nie będzie o serniku.

Będzie o pizzy.

Upieczonej wczoraj, z własnoręcznie przygotowanym sosem. Specjalnie dla Męża, aby wynagrodzić mu trudy ostatnich dni i jego cierpliwość w znoszeniu mojej nerwowości.

Przepis na pizzę zaczerpnięty od Dorotus, przepis na sos z blogu abbry, która z kolei znalazła go u Liski.

Pizza

Składniki na ciasto:

( proporcje na 3 okrągłe blaty wielkości 30 cm; ja robiłam na dużej blasze z piekarnika)

  • 1 łyżka suchych drożdży
  • 1,5 szklanki ciepłej wody
  • 3,5 szklanki mąki
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 1,5 łyżeczki soli

Składniki na sos:

  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 łyżka oliwy
  • posiekany ząbek czosnku
  • pół łyżeczki suszonego oregano
  • 1/4 łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki soli
  • pieprz

Ciasto - drożdże rozpuścić w wodzie, odstawić na 10 minut. Mąkę przesiać, zrobić w niej zagłębienie, wlać do niego drożdże, oliwę, dodać sól. Ciasto dobrze wyrobić, umieścić w naczyniu, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do podowjenia objętości (ok 1,5 godziny).

Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią i uformować spód, kształtując nieco wyższe brzegi.

Sos - wszystkie składniki włożyć do rondelka, doprowadzić do wrzenia a następnie zmniejszyć ogień i gotować 10 minut.

Sos rozsmarować na spodzie do pizzy, ułożyć ulubione dodatki.

Pizzę piec w temp. 240 - 250 stopni przez 15 - 20 minut. Ser nałożyć przed końcem pieczenia.

Pizza jest przepyszna - jak mój Mąż stwierdził - niemal mistrzostwo;) Niemal - cóż, muszę jeszcze popracować nad techniką wyrabiania drożdżowego ciasta;)