...czyli rosse5 od kuchni...

Muffinki

wtorek, 13 lipca 2010

Obrona pracy magisterskiej zbliża się wielkimi krokami (to już jutro aaa!!!), a ja wymyśłam sobie różne kreatywne zajęcia, oprócz nauki oczywiście;) Hehe, żartuję, uczę się, uczę, ale przecież nie samą nauką człowiek żyje;)

A pieczenie różnych pyszności z pewnością można uznać za zajęcie kreatywne. Moja forma do muffinek porastała ostatnio kurzem, trzeba więc było ją odkurzyć i przypomnieć sobie, jak uwielbiamy te małe wypieki. Tym bardziej, że zakupiłam pierwsze w tym roku, pyszne granatowo - czarne kuleczki:

Tyle się naczytałam, jakie to muffinki z jagodami są pyszne, więc musiałam osobiście wypróbować. Z niezliczonej ilości muffinkowych przepisów wybrałam ten od Evenki.

Zrobiłam z podwójnej porcji i całe szczęście, bo w przeciwnym razie nie dane byłoby mi nawet spróbować;)

Muffinki z jagodami i kruszonką

Składniki:

(proporcje podaję za Evenką, na 12 muffinek)

  • 1,5 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 szkl. olej
  • 1 jajko
  • 1/3 szkl. mleka
  • 1 szkl. jagód

Kruszonka:

  • 1/3 szkl. cukru
  • 1/4 kostki masła
  • 1/2 szkl. mąki
  • kilka kropli aromatu śmietankowego

Przygotować ciasto - mąkę wymieszać z cukrem, solą i proszkiem do pieczenia. Do szklanki wlać olej, wbic jajko i dolać tyle mleka, aby dopełnić szklankę, wlać całość do mieszanki mącznej, wymieszać niezbyt dokładnie. Dodać jagody, delikatnie wymieszać.

Przygotować kruszonkę : składniki połączyć, rozetrzeć widelcem lub palcami na kruszonkę.

Ciasto nakładać do foremek, posypać kruszonką. Piec 20 - 25 minut w 190 - 200 stopniach.

Moje wyszły takie śmieszne - kropkowane;) Ale są pyszne! Polecam!

Z pewnością to nie będzie ostatni jagodowy wypiek, mam już upatrzone kolejne dwa przepisy, mam nadzieję, że zdążę je wypróbować zanim jagody się skończą...

wtorek, 18 maja 2010

Oglądam sobie te Wasze blogi kulinarne, na których niemal codziennie pojawiają się nowe wpisy i zastanawiam się po  pierwsze jak to robicie, a po drugie - jak nadążacie to wszystko skonsumować;P A czasem po prostu zastanawiam się co ja tutaj robię...

No ale, nie o tym miało być.

Ależ się zdenerwowałam... Takie ładne zdjęcia pstryknęłam i przez przypadek wszystkie je usunęłam buuu...

Miały być letnie, czerwone truskawki, wbrew tej szarości za oknem...

Zachciało mi się czegoś słodkiego, własnorećznie upieczonego. Pierwsza myśl - wiadomo jaka :) - muffinki.

Przepis od Evenki - o ten. Ja go wzbogaciłam o posiekaną białą czekoladę. Muffinki wyszły pyszne! Wilgotne, nie za słodkie. A jak pachną...:)

MUFFINKI Z TRUSKAWKAMI

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • szklanka cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • szklanka mleka
  • pół szklanki oleju
  • kilka kropli aromatu śmietankowego
  • 1,5 szklanki pokrojonych truskawek
  • posiekana biała czekolada (ilość wedle uznania)

W jednym naczyniu połączyć suche składniki. W drugim rozbełtać jajka, dodać mleko, olej i aromat. Mokre składniki wlać do suchych, krótko w ymieszać łyżką. Dodać truskawki i czekoladę, wymieszać ( jeśli ciasto będzie zbyt rzadkie dodać trochę mąki). Masę nakładać do foremek.

Piec ok 25 minut w temperaturze ok. 200 stopni.

(Z podanej ilości składników wyszło mi 17 muffinek)

piątek, 30 kwietnia 2010

 Jeszcze na blogu robótkowym wielokrotnie odgrażałam się, że zaprezentuję przepis na moje jak dotychczas najulubieńsze muffinki. Do tej pory nie zrobiłam tego, bo zanim zdążyłam pstryknąć fotkę, to było po muffinkach.

Ale dziś się udało. Upiekłam je z racji naszego jutrzejszego, majówkowego wyjazdu do Torunia - ot tak, żeby mieć co przegryźć po drodze:) O ile dotrwają, bo już dwie wciągnęłam;P Możliwie, że jeszcze rano będę piekła drugą turę hihi;P

Te muffinki są bardzo elastyczne - można do nich dodać dowolne bakalie. Są dość zwarte i niezbyt wilgotne, ale bardzo sycące. Uwielbiam je z jogurtem - idealne na drugie śniadanie:)

Przepis znalazłam u Anulki.

Składniki :

  • 300 g mąki
  • pół szkl. drobnego cukru
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • szkl. śmietany 18%
  • 1/3 szkl. oleju
  • kilka kropli aromatu śmietankowego
  • dowolne bakalie ( ja dziś robiłam część z rodzynkami i płatkami migdałowymi, drugą z orzechami laskowymi i żurawiną)

W jednej misce połączyć składniki suche (oprócz bakalii), w drugiej mokre. Dodać składniki suche do mokrych, wymieszać. Dodać bakalie, ponownie delikatnie wymieszać. Foremki napełnić ciastem.

Piec 20-25 minut w 200 stopniach.

Prościutkie, szybciutkie i przepyszne:)

Miłego i słonecznego weekendu Wam życzę!

:)

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Można się było tego spodziewać - bo o czym innym mógłby być pierwszy, honorowy wpis u osoby od muffinek uzależnionej??

Kiedyś kupiłam kubeczek jogurtu, miałam oczywiście wobec niego jakieś plany, które nie doszły jednak do skutku. A ponieważ nie lubię jak mi się coś marnuje musiałam go spożytkować.Wybór padł na te oto muffinki. Mięciutkie,pachnące i sycące:)

Przepis powtarzam za Evenką.

Muffinki bananowo - orzechowe

( Mi wyszło 12 porcji + 3 nadprogramowe:)

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • pół szklanki oleju
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • szklanka rozgniecionych widelcem bananów
  • ekstrakt waniliowy (ja dałam kilka kropli aromatu)
  • ok. 3/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich

W jednej misce wymieszac składniki suche (oprócz orzechów),w drugiej składniki mokre (oprócz bananów). Połączyć zawartość obu naczyń, krótko wymieszać.Dodać banany i orzechy, ponownie zamieszać. Ciasto nakładać do 3/4 wysokości foremek.

Piec ok.25 minut w 180 stopniach.