...czyli rosse5 od kuchni...
piątek, 30 lipca 2010

Ależ miałam dziś ochotę na słodkie... A jak przyjdzie taka chęć, to nie ma siły - trzeba pourzędować przy piekarniku;)

Upiekłam moje ulubione muffiny śmietankowe - na które już podawałam przepis >tutaj<, a oprócz tego sezamowe ciastka. Przepis znalazłam u Dorotki, a że miałam w szafce paczuszkę sezamu...;)

Ciastka sezamowe

Składniki (mi wyszły z tych proporcji 34 ciastka):

  • 2/3 szklanki sezamu, uprażonego na patelni
  • 100 g masła
  • pół szklanki białego cukru
  • pół szklanki jasnego brązowego cukru
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie cukru waniliowego - 16 g
  • 1¼ szklanki mąki
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki cynamonu
 Masło utrzeć z cukrami i cukrem waniliowym. Ucierając dodać jajko. W osobnym naczyniu wymieszać mąkę z proszkiem, solą i cynamonem,  stopniowo dodawać do ciasta, dalej ucierając. Dodać połowę uprażonego sezamu, wymieszać. Gotową masę wstawić na godzinę do lodówki.

 Po wyjęciu formować kulki wielkości orzecha włoskiego (o średnicy około 3 cm). Każdą kulkę otaczać w sezamie. Kłaść na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i lekko spłaszczać. Układać je w naprawdę dużych odstępach ponieważ w trakcie pieczenia mocno rosną na boki :)

Piec około 10 - 15 minut w temperaturze 190ºC, aż będą złote (nie brązowe, należy uważać by ich nie przepiec). Odczekać, aż ostygną i ściągać z blaszki.

Polecam!

Ciastka są bardzo smaczne, smakiem przypominają słynne sezamki. Są lekko twardawe, mocno chrupiące. Mi smakują bardzo:)

poniedziałek, 26 lipca 2010

Ostatnie upały nie sprzyjały staniu przy piekarniku, dlatego szukałam przepisu na ciasto lekkie i szybkie, najlepiej bez pieczenia. Znalazłam u Majanki:)

To ciasto (deser?) jest leciutkie, piankowe, delikatne. Tak wszystkim zasmakowało, że musiałam zrobić powtórkę;)

Pianka owocowa

Składniki:

  • 2 szklanki mleka
  • 2 bite śmietany w proszku (Śnieżki)
  • 3 galaretki o ulubionych smakach (koniecznie różnokolorowe, ja dałam kiwi, wiśniową i pomarańczową)
  • 1 paczka okrągłych biszkoptów
  • ewentualnie owoce do dekoracji warstwy galaretki (u mnie brzoskwinie)

Przygotować tortownicę o średnicy 23 - 24 cm i na spodzie wyłożyć biszkopty. Można pominąć biszkopty i pierwszą warstwę wylać bezpośrednio na spód tortownicy.

Przygotować pierwszą warstwę: galaretkę o smaku kiwi rozpuścić w połowie zalecanej wody (w 1 szklance) i odstawić do wystudzenia. Do miski wlać 1 szklankę mleka, wsypać bitą śmietanę i całość dobrze ubić. Jak galaretka zacznie tężeć zmiksować z ubitą śmietaną. Masę wlać na biszkopty. Trzeba to zrobić powoli i ostrożnie, żeby biszkopty nie podpłynęły do góry. Tortownicę wstawić do lodówki do stężenia.

Jak pierwsza warstwa stężeje można na nią wylać drugą przygotowaną w ten sam sposób z galaretki w innym kolorze.

Trzecia warstwa: Galaretkę sporządzić według przepisu na opakowaniu. Na górnej warstwie piankowej ułożyć owoce. Wylać galaretkę na owoce i całość schłodzić.

Deser należy przechowywać w lodówce.

Polecam!

piątek, 23 lipca 2010

Ta damm:)

Oto nadeszła wiekopomna chwila! ;P

Dając dowód mojego uporu (jak przystało na zodiakalnego Barana) i uwielbienia dla serników, postanowiłam wypróbować kolejny przepis, nie bacząc na złowrogie spojrzenia mojego Męża, gdy wkładałam do koszyka twaróg, śmietanę i inne potrzebne składniki.

I powiedziałam sobie - że jak teraz nie wyjdzie, to już więcej nie próbuję...

I co? Wyszedł! Po tylu nieudanych sernikowych próbach wreszcie się udało! I to jak pysznie! Żebyście widzieli mnie, jakie modły odprawiałam nad tą blachą, zanim ją wstawiłam do piekarnika;) Mimo pewnych niedoskonałości - lekko przypalonych brzegów (następnym razem muszę wcześniej nakryć wierzch folią aluminiową) i trochę namiękniętego od galaretki spodu - jakimś cudem tam się przedostała - smakuje wyśmienicie!

Przepis znaleziony u Edysi. Podaję z moimi drobnymi zmianami.

Sernik z czerwonymi porzeczkami

Składniki:

spód:
- 300 g herbatników (ja dałam 1 opakowanie - 225g)
- 150 g masła (roztopić)

masa serowa:
- 8 jajek
- 100 g masła
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 300 ml słodkiej śmietanki 30%
- 600 ml gęstej kwaśnej śmietany 18%
- 800 g mielonego twarogu
- 1 łyżeczka soku z cytryny

wierzch:
- 300 g czerwonych porzeczek
- 2 opakowania galaretki truskawkowej


Przygotować spód: ciastka pokruszyć, wymieszać ze stopionym i lekko ostudzonym masłem.
Blachę o wymiarach 35x25 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spodzie rozsmarować masę z herbatników, wyrównać.

Przygotować masę serową: oddzielić żółtka od białek, białka schłodzić.
Miękkie masło utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Stale ucierając kolejno dodawać żółtka.
Śmietankę kremówkę ubić na sztywno.
W dużym pojemniku (dużym - bo masy naprawdę wychodzi dużo) za pomocą miksera połączyć twaróg z masą maślaną, kwaśną śmietaną i sokiem z cytryny. Dodać ubitą kremówkę i wymieszać łyżką. Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli i delikatnie, drewnianą łyżką wymieszać z masą twarogową.

Masę wyłożyć na spód z herbatników.

Blachę z ciastem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st.C.
Piec około 1 godziny (ja piekłam 1godz. 20 min.)

Porzeczki opłukać, osuszyć i rozłożyć na zimnym serniku.
Galaretkę przygotować wg przepisu na opakowaniu (można wziąć trochę mniej wody) i tężejącą zalać porzeczki. Wstawić do lodówki, żeby galaretka stężała.

 
Polecam, bo sernik naprawdę jest pyszny:) Porzeczki nadają mu wyjątkowego, lekko kwaskowatego smaczku - bardzo fajna propozycja na upały.
wtorek, 13 lipca 2010

Obrona pracy magisterskiej zbliża się wielkimi krokami (to już jutro aaa!!!), a ja wymyśłam sobie różne kreatywne zajęcia, oprócz nauki oczywiście;) Hehe, żartuję, uczę się, uczę, ale przecież nie samą nauką człowiek żyje;)

A pieczenie różnych pyszności z pewnością można uznać za zajęcie kreatywne. Moja forma do muffinek porastała ostatnio kurzem, trzeba więc było ją odkurzyć i przypomnieć sobie, jak uwielbiamy te małe wypieki. Tym bardziej, że zakupiłam pierwsze w tym roku, pyszne granatowo - czarne kuleczki:

Tyle się naczytałam, jakie to muffinki z jagodami są pyszne, więc musiałam osobiście wypróbować. Z niezliczonej ilości muffinkowych przepisów wybrałam ten od Evenki.

Zrobiłam z podwójnej porcji i całe szczęście, bo w przeciwnym razie nie dane byłoby mi nawet spróbować;)

Muffinki z jagodami i kruszonką

Składniki:

(proporcje podaję za Evenką, na 12 muffinek)

  • 1,5 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 szkl. olej
  • 1 jajko
  • 1/3 szkl. mleka
  • 1 szkl. jagód

Kruszonka:

  • 1/3 szkl. cukru
  • 1/4 kostki masła
  • 1/2 szkl. mąki
  • kilka kropli aromatu śmietankowego

Przygotować ciasto - mąkę wymieszać z cukrem, solą i proszkiem do pieczenia. Do szklanki wlać olej, wbic jajko i dolać tyle mleka, aby dopełnić szklankę, wlać całość do mieszanki mącznej, wymieszać niezbyt dokładnie. Dodać jagody, delikatnie wymieszać.

Przygotować kruszonkę : składniki połączyć, rozetrzeć widelcem lub palcami na kruszonkę.

Ciasto nakładać do foremek, posypać kruszonką. Piec 20 - 25 minut w 190 - 200 stopniach.

Moje wyszły takie śmieszne - kropkowane;) Ale są pyszne! Polecam!

Z pewnością to nie będzie ostatni jagodowy wypiek, mam już upatrzone kolejne dwa przepisy, mam nadzieję, że zdążę je wypróbować zanim jagody się skończą...

poniedziałek, 12 lipca 2010

Pewnego dnia pojechałam w odwiedziny do rodziców i widząc krzaczek porzeczki pełen owoców nie mogłam się powstrzymać, zwłaszcza że już wcześniej wypatrzyłam u Kasi ten cudny przepis (KLIK). Nazbierałam cały pojemniczek i po powrocie do domu zabrałam się za przygotowania:)

Pamiętam z dzieciństwa, jak moja mama piekła szarlotkę z kruszonką i obydwie z siostrą zawsze tę kruszonkę wyjadałyśmy z ciasta, zostawiając nieestetyczne puste miejsca;) Teraz wiem, że moja miłość do kruszonki nie wygasła;)

Ciasto wyszło przepyszne!! Lekka słodycz miesza się z kwaskowatością owoców, tworząc idealne połączenie. Nie wyszła mi taka piękna warstwa piany jak u Kasi, chyba porzeczki mi ją wciągnęły;) ale wcale nie przeszkadza to w delektowaniu się tym smakołykiem:) Mama zasugerowała, aby następnym razem dodać trochę kisielu lub mąki ziemniaczanej to piana nie opadnie.

Pleśniak z porzeczkami

Składniki:

  • 3 szklanki mąki
  • 220 g masła
  • 1,5 szklanki drobnego cukru
  • 1 cukier waniliowy 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 6 jajek (oddzielić żółtka od białek)
  • ok. 600 g porzeczek

 Mąkę, masło, cukier waniliowy, 0,5 szklanki cukru, proszek i żółtka jajek łączymy w misce. Uzyskamy coś, co przypomina kruszonkę. 2/3 uzyskanej mieszanki wsypujemy do wysmarowanej olejem fromy (ja piekłam w formie 28x24cm) i ugniatamy spód. Wkładamy do lodówki na ok 15 minut.
 
Białka ubijamy na sztywną pianę i pod koniec ubijania dodajemy szklankę cukru.

Na spód z ciasta wykładamy owoce, na to ubitą pianę z białek. Wierzch posypujemy pozostałą kruszonką. Pieczemy 45 minut w temperaturze 190 stopni.
 
Gorąco polecam!
 
 
środa, 07 lipca 2010

Uwielbiam pierogi... Te robione przez moją mamę mhmm pyszności:) Ale tym razem postanowiłam zrobić pierogi własnoręcznie, po raz pierwszy w życiu.

I jestem zachwycona.

Ciasto cudowne, miękkie, pyszne po prostu. Nadzienie zrobiłam z sera, ale żeby było śmieszniej to z takiego wiaderkowego, bo tylko taki miałam, a nie ze zwykłego twarogu, ale w smaku są boskie!

Wykorzystałam przepis z blogu Dorotus. Nie mam porównania, bo to pierwszy przepis na ciasto pierogowe, jaki wykorzystałam, ale bardzo mi odpowiada:)

Pierogi z serem

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 jajko
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka oleju

Składniki połączyć, dobrze wyrobić na gładkie ciasto. Stolnicę posypać delikatnie mąką, rozwałkować ciasto na grubość ok 2mm, szklanką wykroić krążki.

Składniki na nadzienie:

  • 0,5 kg twarogu zmielonego raz przez maszynkę (ja jak wspomniałam dałam wiaderkowy;)
  • 1 jajko
  • 3 - 4 łyżki cukru
  • 8 g cukru waniliowego

Na krążek ciasta nakładać łyżeczką nadzienie, ciasto zlepić. Wrzucać do wrzącej, lekko osolonej wody, zamieszać, gotować ok. 2 min po wypłynięciu pierogów na powierzchnię wody.

Pyszności:)

I jeszcze Mąż, a właściwie jego ręka, złapana na gorącym uczynku;)

A komentarz Męża po spróbowaniu? Najpierw długo mlaskał a potem powiedział : "Nooo, nawet wcale nie są twarde" :D Heh, te specyficzne, męskie komplementy;)

wtorek, 06 lipca 2010

Dawno mnie tu nie było... Ech opuściła mnie wena twórcza, chyba nie nadaję się do prowadzenia bloga kulinarnego. Co nie zmienia jednak faktu, że lubię się pokrzątać w kuchni, jednak moje umiejętności są wciąż niewielkie.

Lubię jednak to miejsce, przynajmniej wiem które przepisy wypróbowałam i mogę do nich wrócić w każdej chwili:) Dlatego pozostanę tu. Może wpisy nie będą dość częste, ale napewno będą się pojawiać:)

To, że mnie nie było, nie znaczy, że niczego nie robiłam, nie piekłam, nie gotowałam. Wprost przeciwnie, choć przyznaję, że ostatnio nie miałam na to zbyt wiele czasu i to Mąż przejął stery w kuchni. Ale uporałam się z zadaniem jakie miałam zrealizować i mogłam wrócić do zajęć kulinarnych:)

Upiekłam sernik truskawkowy z przepisu Dorotus - ale nie wyszedł mi. Nie potrafię piec serników i koniec. Nie wiem, jak to zrobić, żeby wyszedł taki puszysty... Pewnie któregoś dnia znów podejmę sernikową próbę, ale póki co, odpuszczam.

Dlatego dziś nie będzie o serniku.

Będzie o pizzy.

Upieczonej wczoraj, z własnoręcznie przygotowanym sosem. Specjalnie dla Męża, aby wynagrodzić mu trudy ostatnich dni i jego cierpliwość w znoszeniu mojej nerwowości.

Przepis na pizzę zaczerpnięty od Dorotus, przepis na sos z blogu abbry, która z kolei znalazła go u Liski.

Pizza

Składniki na ciasto:

( proporcje na 3 okrągłe blaty wielkości 30 cm; ja robiłam na dużej blasze z piekarnika)

  • 1 łyżka suchych drożdży
  • 1,5 szklanki ciepłej wody
  • 3,5 szklanki mąki
  • łyżka oliwy z oliwek
  • 1,5 łyżeczki soli

Składniki na sos:

  • puszka krojonych pomidorów
  • 1 łyżka oliwy
  • posiekany ząbek czosnku
  • pół łyżeczki suszonego oregano
  • 1/4 łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki soli
  • pieprz

Ciasto - drożdże rozpuścić w wodzie, odstawić na 10 minut. Mąkę przesiać, zrobić w niej zagłębienie, wlać do niego drożdże, oliwę, dodać sól. Ciasto dobrze wyrobić, umieścić w naczyniu, przykryć ściereczką, odstawić w ciepłe miejsce do podowjenia objętości (ok 1,5 godziny).

Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią i uformować spód, kształtując nieco wyższe brzegi.

Sos - wszystkie składniki włożyć do rondelka, doprowadzić do wrzenia a następnie zmniejszyć ogień i gotować 10 minut.

Sos rozsmarować na spodzie do pizzy, ułożyć ulubione dodatki.

Pizzę piec w temp. 240 - 250 stopni przez 15 - 20 minut. Ser nałożyć przed końcem pieczenia.

Pizza jest przepyszna - jak mój Mąż stwierdził - niemal mistrzostwo;) Niemal - cóż, muszę jeszcze popracować nad techniką wyrabiania drożdżowego ciasta;)